Sztolnia Starczynowska – ślady średniowiecznego górnictwa

Sztolnia Starczynowska

– ślady średniowiecznego górnictwa​

Tytułem wstępu o górnictwie (wstęp wspólny dla wszystkich wpisów o średniowiecznych sztolniach).

Początkowo w okolicy Olkusza wydobywano rudy z pokładów, które znajdowały się powyżej poziomu wód. Z czasem złoża te wyczerpały się i próbowano odwadniać chodniki budowane poniżej. Początkowo ręcznie, budowano coraz to zmyślniejsze urządzenia, jak chociażby kieraty (taki trochę kołowrotek napędzany siłą zwierząt, który przy okazji wyciągał wodę na powierzchnię).

—–

Ale to wszystko było na niewystarczającą skalę. W pierwszej połowie XVI wieku w okolicy Olkusza a konkretnie Bukowno zaczęto budować sztolnie odwadniające. W sumie zbudowano 5 sztolni odwadniających, dzięki czemu nastąpił ponowny rozkwit gospodarczy miasta. Były to sztolnie: Pilecka inaczej zwana Staroolkuską (początek prac w 1577 r.);  Czartoryjska (początek budowy w 1548 r.)*, Starczynowska (początek budowy w 1549 r., koniec robót 1562 r.); Czajowska (początek budowy przed 1564 r.); Ostowiecka (zaczęto budować po 1564 r.), Ponikowska (początek budowy w 1564 r.).

 * – Sztolnia Czartoryjska jest o tyle kłopotliwa w materiałach, że jedni uważali ją jako średniowieczną a inni jako XIX wieczną. Natomiast powstała w XVI wieku i ponownie została wytyczona w XIX wieku, przy czym jej przebieg był inny od 14 świetlika ale o szczegółach w artykule o Sztolni Czartoryjskiej ;).

Przebieg Sztolni Starczynowskiej w nawiązaniu do sąsiednich sztolni zaznaczyłem kolorem na poniższej rycinie.

Historia powstania

Do zaprojektowania szczegółowej trasy przebiegu Sztolni Starczynowskiej (Królewskiej) wezwano najlepszych ekspertów. W 1549 r. przybyli do Olkusza: z Czech – Adam HULS, ze Słowacji – Chrystian NETTER i Jan FAJGIEL, z Tarnowskich Gór – Jan MEISSINGER, z Chrzanowa – Aleksy STARCZEWSKI i grupa górników – Ślązaków. W pracach tych brali udział fachowcy olkuscy. Przedstawiono inwestorowi-królowi kilka wariantów rozwiązań. Król Zygmunt August zaakceptował wersję niezwykle odważną, bo technicznie najtrudniejszą, ale zapewniającą najgłębsze odwodnienie bogatych w ołów z domieszką srebra złóż pod miastem Olkuszem. Rozpoczęcie budowy sztolni w Starczynowie, na poziomie 298 m n.p.m., w odległości około 7 km od celu. Do rozstrzygnięcia pozostała kwestia lokalizacji początku sztolni. Miano do wyboru alternatywę: albo odprowadzenie wód kopalnianych bezpośrednio do rzeki Czartorii (dzisiejszej Sztoły), ku której były przeprowadzone w 1548 roku wstępne pomiary terenowe, albo do rzeki Trzcianki, stanowiącej zachodnią granicę Starczynowa. Wybrano drugą możliwość. Prace rozpoczęto w 1549 r. Niewątpliwie wskutek realizacji tego wielkiego przedsięwzięcia królewskiego, a więc o ogólnopaństwowym znaczeniu, w roku 1554 Starczynów – przedmieście wolnego królewskiego miasta górniczego Olkusza, otrzymał na podstawie uchwały sejmowej uprawnienia miejskie, oparte o prawo magdeburskie. Dla przypomnienia: Starczynów wchodzi w skład dzisiejszego Bukowna. Data powstania drugiego prawnego miasta na tym samym terenie – współczesnego Bukowna, nadanego przez Polską Rzeczpospolitą Ludową – to dopiero rok 1962.

Wróćmy do historii budowy sztolni królewskiej – Starczynowskiej. Po wykopaniu odkrytego kanału sztolni – roznosu, mającego odprowadzać wody kopalniane do rzeczki Trzcianki oraz podziemnego odcinka sztolni skierowanego wzdłuż Starczynowa na wschód ku Olkuszowi, budowniczowie doszli w 1555 r. do twardych skał, czyli „calizny”. Stąd doprowadzili na północ „Stołę przeczną (sztolnię poprzeczną), którą stolwantem zowią”, ku zalanym kopalniom Tłukienki i Ujkowa. W tym samym roku zawiadowca sztolni Jost Ludwik Decjusz, już rok wcześniej mianowany żupnikiem olkuskim, uzyskał pozwolenie królewskie na budowę huty w Starczynowie.

Prace budowlane trwały w dalszym ciągu i w 1557 roku sztolnia zaczęła ściągać wodę z istniejących w Starczynowie 9 stawów miejskich, a w 1562 roku z pól tej wsi. W roku tym inwestor Sztolni Starczynowskiej, król Zygmunt August, musiał zapewnić specjalnym dekretem mieszczan olkuskich, ze budowa urządzeń kopalnianych na terenie Starczynowa w niczym nie uszczupla praw miasta Olkusza do tej wsi. W latach sześćdziesiątych XVI w. prace zaczęły słabnąć, widać było zniecierpliwienie odległą perspektywą dojścia do złóż pod Olkuszem. W 1563 r. olkuszanie stwierdzili, iż dla nich to daleka przyszłość. Nie byli już zainteresowani sztolnią królewską, bo właśnie w tym czasie zaczęli budować płytszą, konkurencyjną, własna Sztolnię Ponikowską. W rok później lustratorzy sejmowi stwierdzili, że Sztolnia Królewska jest najdalsza i najgłębsza, ale „ku miastu rychło przyjść nie może”. 

W 1569 r. główny chodnik Sztolni Starczynowskiej był nadal konsekwentnie budowany i była pewna nadzieja, iż w krótkim czasie dotrą do kruszców. Jednak w 1576 r. lustracja sztolni, stwierdzając jej dobry stan, nie wspominała już o pracach nad jej kontynuacją. Nie żył bowiem od czterech lat inwestor, a zarazem promotor budowy, ostatni z Jagiellonów – król Zygmunt August.

Czyli teraz już wiecie skąd druga nazwa tej sztolni – „Królewska” 😉.

Wielkie, śmiałe, mądre przedsięwzięcie załamało się.

Tak na koniec: pasuje ustalić, gdzie zlokalizowany był roznos Sztolni Starczynowskiej z ujściem do rzeczki Trzcianki? Z pewnością nie był to ten sam kanał, który wybudowano podczas budowy dużo młodszej Sztolni Czartoryjskiej. 

Historycy górnictwa twierdzą, że potok Trzcianka, rzekomo prawy dopływ Czartorii–Sztoły, wzdłuż którego szedł uwidoczniony na mapie Renscha z 1789 r. pierwotny roznos Sztolni Starczynowskiej, dziś zanikł zupełnie i jego ślady zostały zatarte. Trudno się z tym poglądem zgodzić. Są przesłanki, że Trzcianka to nic innego, jak do dziś płynący lewy dopływ Białej Przemszy, zwany w XIX w. Warwasem, obecnie zasilany ściekami z ZGH „Bolesław” i z osiedla bloków mieszkalnych w Bukownie.

„Ponadto na mapie z 1787 r. województwa krakowskiego i Księstwa Siewierskiego rzeka Czartoria–Sztoła nazwana jest rzeką Polis, natomiast rzeczka Trzcianka-Warwas, nazwana jest: „rzeka Stolka”. Na podstawie danych zawartych w protokole z lustracji robót górniczych przeprowadzonej w 1564 r. można zlokalizować początek roznosu Sztolni Starczynowskiej. Według danych źródłowych J.L. Decjusz „okazał rewizorom roznos długości 600 łatrów”. 1 łatr wynosił 2 m, więc wyprowadzony z potoczku Trzcianka roznos miał długość ok. 1200 m. Według protokołu roznos był poprowadzony przez piaski i wrzosowiska, aż do początku sztolni właściwiej, obudowywanej nadal w terenie piaszczystym. W 1555 r. budowniczowie doszli w odległości ok. 900 m od początku sztolni do twardych skał. Stąd poprowadzili boczna odnogę na północ, ku zalanym kopalniom Tłukienki i Ujkowa. Punkt początkowy bocznej drogi sztolni – sztolwantu – można określić dość dokładnie. W 1894 r. dla osuszenia kopalni „Ulisses” i „Jerzy”, zbudowano istniejącą do dziś w stanie drożnym sztolnię, tzw. „Czartoryjską”. Okno sztolni znajdowało się w odległości ok. 50 m na północ od toru kolejowego. W odległości 54 m od tego okna zgłębiono pierwszy świetlik i tu natrafiono na stary sztolwant Sztolni Starczynowskiej. 

Nasuwa się pytanie, dlaczego na mapie Renscha z 1769 r. roznos Sztolni Starczynowskiej jest skierowany do Czartorii–Sztoły, a nie do Trzcianki-Warwasu? Roznos ten, dziś zatarty robotami kolejowymi, przesunięty na zachód w stosunku do obecnie działającego wspólnego roznosu sztolni Czartoryskiej. Z wywodów wynika, że byłby to jednak, nie jak dotychczas uważano – roznos sztolni Starczynowskiej zbudowany w latach 1549-1555, lecz roznos wtórny, zbudowany około 1578 r. wyłącznie dla potrzeb sztolwantu tłukienkowsko-ujkowskiego. 

Przy dzisiejszym rozumieniu procesów inwestycyjnych mniej korzystną alternatywą dłuższego roznosu mógł przemawiać jedynie argument zasadniczy: istniejące od lat uzbrojenie terenu na początku w urządzenia hydrauliczne i jego bliskość do szlaków handlowych Bukowno-Sławków i Ujków-Olkusz. Przyrodnicze warunki do zbudowania urządzeń hydraulicznych stwarzał bystry prąd południkowego odcinka Trzcianki-Warwasu, posiadający spad przeszło 30 m względem pobliskich źródeł w Krążku.

Argumentem przemawiającym za tą hipotezą jest wyżej zacytowany fragment protokołu lustracyjnego z 1564 r. opisującego hutę odbudowaną i rozbudowaną przez K. Hallera z inicjatywy J.L. Decjusza: „przy nich piec splechowny do miedzi”. Skąd w hucie nastawionej na produkcję ołowiu i odciąganie z niego srebra, piec do miedzi, której rudy w okolicy nie występują? Wytłumaczeniem byłoby przypuszczenie, że stanowił on pozostałość po zakładzie Kaufmana przejętym przez TRATKOPA a następnie DECJUSZA. Kaufman sprowadzając węgierską miedź surową, tzw. czarną, musiał ją rafinować w piecu splechowym, zwanym w literaturze historycznej metalurgii szplejsowym. Konstrukcja tego pieca podobna do konstrukcji pieca trybowego do odciągania srebra od ołowiu (pod budowę którego, miejsce przygotował w swej hucie Decjusz), musiała się jednak czymś istotnym różnić, skoro obydwa typy pieców są w protokole wyraźnie rozróżnione. 

W tym wpisie wykorzystałem fragmenty artykułu Stanisława Skrzyniarza z Głosu Bukowna, który to powołuje się na artykuł dr. inż. Stefana Górnisiewicza zamieszczony w czasopiśmie „Rudy Metale” nr 6 z 1975 r. oraz z wydanego w 1978 r. opracowania pt. „Dzieje Olkusza i regionu olkuskiego” pod red. Feliksa Kiryka i Ryszarda Kołodziejczyka.

Sztolnia Starczynowska miała boczne odgałęzienie w stronę północną – tzw. sztolwant. I tutaj to odgałęzienie możemy bardzo precyzyjnie zaznaczyć na mapie. Posłużę się fragmentem w/w publikacji autorstwa: Stanisława Skrzyniarza: „W 1555 r. budowniczowie doszli w odległości ok. 900 m od początku sztolni do twardych skał. Stąd poprowadzili boczna odnogę na północ, ku zalanym kopalniom Tłukienki i Ujkowa. Punkt początkowy bocznej drogi sztolni – sztolwantu – można określić dość dokładnie. W 1894 r. dla osuszenia kopalni „Ulisses” i „Jerzy”, zbudowano istniejącą do dziś w stanie drożnym sztolnię, tzw. „Czartoryską”. Okno sztolni znajdowało się w odległości ok. 50 m na północ od toru kolejowego. W odległości 54 m od tego okna zgłębiono pierwszy świetlik i tu natrafiono na stary sztolwant Sztolni Starczynowskiej.” Lokalizacja tego okna pokazana jest w wpisie dot. Sztolni Czartoryjskiej.

Szukając materiałów dotyczących potencjalnego przebiegu sztolni trafiłem na informację zawartą na stronie UM Bukowno, która to chciała sprzedać 4 działki, m.in. 552/22. W ogłoszeniu sprzedaży zawarta zostałą informacja, że pod tymi działkami przebiega średniowieczna sztolnia i należy liczyć się z koniecznością badań. Odnalazłem te działki i na mapie je zaznaczyłem. W taki o to sposób mamy kolejny punkt sztolwantu Sztolni Starczynowskiej ;).